Dlaczego stary, dlaczego belfer i po co to komu?
Stary, ponieważ w tym roku rozpocząłem 30 rok pracy w edukacji. I myślę, że o starości to tyle. Mówią (i moim zdaniem słusznie), że człowiek ma tyle lat, na ile się czuje. Belfer - trochę przekornie. Jak belfer zachowywałem się mniej więcej w ciągu pierwszych 10 lat mojej pracy. Po prostu w ogóle nie rozumiałem, o co w niej chodzi. Jak wiadomo studia z przymiotnikiem "pedagogiczne" w nazwie od lat nie przygotowują do zawodu. Naśladowałem więc moich nauczycieli oraz starsze koleżanki i kolegów. Tych, którzy mieli "posłuch", a uczniowie czuli przed nimi respekt. Z roku na rok coraz bardziej czułem, że nie o to chodzi. Zacząłem szukać innych rozwiązań. To doprowadziło mnie do prowadzenia szkoleń. I, chyba, skończyło się belferowanie.
No i najtrudniejsze pytanie: Po co to komu?
Blogów edukacyjnych są tysiące, a nawet setki (jak powiadała jedna z moich uczennic), więc mam poczucie, że kolejny nie jest potrzebny. Po prostu co jakiś czas mam potrzebę zabrać głos w sprawach edukacji, ponieważ różne rzeczy "leżą mi na wątrobie". A jak wiadomo, wątroba nie lubi, jeśli czegoś ciężkiego się z niej nie zrzuca. Od lat pisałem do różnych instytucji szkoleniowych, z którymi współpracowałem i te moje teksty fruwają gdzieś w Internecie. Pomyślałem więc, że może warto pozbierać te myśli. Facebook nie jest dobrym medium dla dłuższych wypowiedzi. Na pytanie: Dla kogo? odpowiadam więc - dla mnie. A jeśli przy okazji ktoś przeczyta i się uśmiechnie, nie zgodzi się z czymś lub czymkolwiek się zainspiruje - to świetnie.

Komentarze
Prześlij komentarz