Ocenianie czas zacząć

 Minęło już ponad półtora miesiąca od początku  roku szkolnego i ocenoza rozkręciła się na dobre. Odkąd zgodność oceniania wewnątrzszkolnego z obowiązującymi przepisami prawa stała się (w zeszłym roku szkolnym) jednym z priorytetów polityki oświatowej państwa, prowadzę dość dużo szkoleń z tego tematu. Często są one połączone z analizą przepisów oceniania w statutach placówek. Muszę powiedzieć, że rady pedagogiczne, w dobrej wierze, starają się dokonywać cudów legislacyjnych, aby ocenianie za pomocą stopni w skali od 1 do 6 uczynić jak najbardziej sprawiedliwym i obiektywnym. W tym celu starają się przewidzieć wszystkie możliwe sytuacje związane z procesem oceniania (nie da się). To powoduje, że zapisy stają się tak szczegółowe, że zamiast pomagać, przeszkadzają. Praca nauczyciela zamienia się w pracę policjanta, który kontroluje, ściga, wylicza... Niektóre szkoły, wprowadzają tak zwaną ocenę ważoną. Problem polega na tym, że jeśli testy (test to w nauce o pomiarze dydaktycznym każde sprawdzenie wiedzy i umiejętności ucznia) nie są konstruowane poprawnie (z całą odpowiedzialnością twierdzę, że większość, i to zdecydowana, nie jest) średnia ważona pogłębia jedynie problem, powodując, że oceny "ważone" są mniej obiektywne od tych tradycyjnych.  


I można by tak długo wyliczać problemy z ocenianiem, ale warto chyba zwrócić uwagę na jedną sprawę. Otóż zwolennicy stopni podnoszą, że w "prawdziwym" życiu (jak rozumiem szkoła jest przez nich samych uważana za twór sztuczny, z życiem niemający wiele wspólnego), wykonując różne zawody ciągle jesteśmy oceniani. Pełna zgoda. Rzecz jednak w tym, że we współczesnym środowisku pracy, standardem oceny jest informacja zwrotna dla pracownika. Umożliwia mu ona rozwój i ciągle doskonalenie. 


Konstruktywna informacja zwrotna jest prosta. Zawiera cztery elementy: co uczeń zrobił dobrze, co wymaga poprawy, jak można to poprawić i co robić dalej, by się rozwijać. A skoro jesteśmy zobowiązani to robić (§ 12 rozp. z 22 lutego 2019 roku), co dla wielu nauczycieli jest zaskoczeniem, to po co komplikować sobie życie i dodatkowo stawiać stopnie? Ocenianie oparte na czteroelementowej informacji zwrotnej powoduje, że cały proces staje się prosty, a konfliktów związanych z ocenianiem gwałtownie ubywa.


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Co mają wspólnego klocki z uczeniem się?